Jogurtowe lody a’ la szarlotka

 

Proste i szybkie w wykonaniu lody na bazie jogurtu i musu jabłkowego z dodatkiem rodzynek. Te lody bardzo przypominają mi szarlotkę- można uznać, wafelek spełnia tu rolę kruchego ciasta, którego w szarlotce zabraknąć nie może.

Do przygotowania tych lodów nie potrzeba specjalnej maszynki, wystarczy tylko co kilka godzin przemieszać masę, aby nie utworzyły się kryształy lodu.

20160414200430_IMG_9424.JPG

Składniki:

  • 500g jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • garść rodzynek
  • 4 duże jabłka
  • 1 bardzo dojrzały banan
  • 2 łyżki miodu
  • 1/3 szklanki płatków owsianych

Jabłka obieramy ze skórki, kroimy w kosteczkę, posypujemy cynamonem i wrzucamy do garnka. Dodajemy 1-2 łyżki wody i gotujemy aż nasze jabłka będą miękkie. Po tym czasie zostawiamy je ostygnięcia a następnie przy pomocy blendera, miksujemy je na gładkie puree.

Płatki owsiane mieszamy z miodem i prażymy na patelni (robimy po prostu granolę)

Banana rozgniatamy za pomocą widelca a następie mieszamy z jogurtem. Dodajemy także mus z jabłek i garść rodzynek. Wierzch posypujemy naszą granolą. Masę umieszczamy w zamrażalniku i czekamy do momentu, aż konsystencja naszej masy zamieni się w lody.

Podajemy w wafelkach lub pucharkach. Dodatkowo wierzch można ozdobić owocami i dodatkową porcją granoli. 20160414200544_IMG_942920160414200324_IMG_9420

Link do książki


LODOVO, ZDROVO, DOMOVO!

Reklamy

Kaszka manna z duszoną nektarynką

Znacie te owoce? Okrągłe, ze słonecznym wnętrzem i małą przeszkodą w postaci pestki. Gdy je jecie, klejący sok spływa po dłoniach brudząc bluzkę (a przynajmniej tak jest w moim przypadku). Są to nektarynki. Gdy je ujrzałam w sklepie od razu wiedziałam, że muszą być moje i to w nie małej ilości. Kupiłam, poszłam do domu i już miałam na nie pomysł. Rok temu pierwszy raz „udusiłam” te owoce i zakochałam się w nektarynkach pod taką postacią. Miękkie, słodkie a do tego jeszcze ten ciągnący się syrop, który powstaje podczas całego procesu. Idealny dodatek do deseru ale także na śniadanie, na przykład do kaszy manny.

IMG_20160729_124032.jpg

Składniki:

  • 1,5 szklanki mleka
  • 2 łyżki kaszy manny*
  • 1 nektarynka
  • 3 łyżeczki cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 4 łyżki wody

Przygotowanie:

Mleko przelewamy do garnuszka i doprowadzamy do wrzenia. Następnie zmniejszamy płomień i wsypujemy kaszkę. Wszystko energicznie mieszamy aby nie powstały grudki.

W między czasie nektarynkę kroimy w kosteczkę i wrzucamy do garnka wraz z cukrem, ekstraktem waniliowym i wodą. Gotujemy do momentu, gdy owoce zmiękną a na dnie naczynia utworzy się słodki syrop.

Gotową kaszę manną przekładamy do miseczki a na jej wierzch dodajemy „uduszone” nektarynki wraz z powstałym syropem.

*Kaszy można dodaj mniej lub więcej, w zależności od konsystencji którą preferujemy.

IMG_2205IMG_2212IMG_20160729_123328

New beginning

„Najważniejszy w każdym działaniu jest początek” 

                                                                                                                                                                   Platon 

Nowy początek. To bardzo dobre określenie. Mogę odciąć się od przeszłości i zacząć raz jeszcze. Pewnie wiecie o czym mówię, mój poprzedni pomysł z blogiem nie był za bardzo udany (moje zdanie). Po drodze przemyślałam parę spraw i się zmieniłam a raczej otrząsnęłam.  Che być sobą, akceptować się i dzielić się z wami częścią mojego życia, przepisami i radością. No to co? Zaczynam od początku!

Mam na imię Weronika, uczęszczam do Lo 5 we Wrocławiu do klasy biologiczno- chemicznej.Już nie długo wybieram się do klasy maturalnej lecz  na dzień dzisiejszy nie do końca wiążę swoją przyszłość z medycyną a to wszystko za sprawą gotowania, które już od wielu lat jest moją pasją. Ciasta, ciasteczka, desery, torty ale i też zdrowsze jedzenie- wszystko to kocham przygotowywać i jeść. Pieczenie sprawia mi radość i jest odskocznią od codzienności.

Oprócz gastronomi uwielbiam fotografię, którą niestety ostatnimi czasy zaniedbałam. Kiedyś często wychodziłam na sesje zdjęciowe, a moim ulubionym obiektem zainteresowania była ( i nadal jest) natura – kwiaty, zwierzęta, krajobrazy. Mam nadzieję, że znajdę choć chwilkę aby znów spojrzeć na świat przez obiektyw i uchwycić jego piękno.

Mam nadzieje, że zostaniecie ze mną na dłużej i pomożenie w tym nowym początku. Zapraszam także na moje inne strony społecznościowe:

Oczywiście, jeżeli macie jakieś pytania to śmiało piszcie na ten adres e-mail: littlethings440@gmail.com

A tutaj mała namiastka tego co będzie