Jogurtowe lody a’ la szarlotka

 

Proste i szybkie w wykonaniu lody na bazie jogurtu i musu jabłkowego z dodatkiem rodzynek. Te lody bardzo przypominają mi szarlotkę- można uznać, wafelek spełnia tu rolę kruchego ciasta, którego w szarlotce zabraknąć nie może.

Do przygotowania tych lodów nie potrzeba specjalnej maszynki, wystarczy tylko co kilka godzin przemieszać masę, aby nie utworzyły się kryształy lodu.

20160414200430_IMG_9424.JPG

Składniki:

  • 500g jogurtu naturalnego
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • garść rodzynek
  • 4 duże jabłka
  • 1 bardzo dojrzały banan
  • 2 łyżki miodu
  • 1/3 szklanki płatków owsianych

Jabłka obieramy ze skórki, kroimy w kosteczkę, posypujemy cynamonem i wrzucamy do garnka. Dodajemy 1-2 łyżki wody i gotujemy aż nasze jabłka będą miękkie. Po tym czasie zostawiamy je ostygnięcia a następnie przy pomocy blendera, miksujemy je na gładkie puree.

Płatki owsiane mieszamy z miodem i prażymy na patelni (robimy po prostu granolę)

Banana rozgniatamy za pomocą widelca a następie mieszamy z jogurtem. Dodajemy także mus z jabłek i garść rodzynek. Wierzch posypujemy naszą granolą. Masę umieszczamy w zamrażalniku i czekamy do momentu, aż konsystencja naszej masy zamieni się w lody.

Podajemy w wafelkach lub pucharkach. Dodatkowo wierzch można ozdobić owocami i dodatkową porcją granoli. 20160414200544_IMG_942920160414200324_IMG_9420

Link do książki


LODOVO, ZDROVO, DOMOVO!

Reklamy

Fitlovebox #czerwiec

Na początku chciałabym zaznaczyć, że ten post nie jest sponsorowany. Pudełeczko kupiłam za własne pieniądze i po prostu chce się z wami podzielić moją opinią na temat jego zawartości. 

IMG_1235.JPG

Fitlovebox to box, w którym co miesiąc dostajemy pięć pełnowymiarowych produktów jak zdrowa żywność, superfoods, zdrowe przekąski czy witaminy. Oczywiście nie wiemy co się w nim znajduję, jest to niespodzianka, którą odkrywamy dopiero w momencie otrzymania pudełeczka. Dodatkowo do każdego boxa dołączona jest książeczka z przepisami, które bazują na otrzymanych produktach. Więcej informacji znajdziecie tu.

Czerwcowy fitlovebox, był przygotowany przez Karolinę Gruszecką- dietetyk, trener personalny. Muszę przyznać, że doskonale dobrała produkty i mile mnie zaskoczyła, ponieważ większości z nich nie miałam wcześniej okazji przetestować.

SH.jpg

1. Sól himalajska grubo mielona, różowa 

Jest to zdrowszy zamiennik tradycyjnej, białej soli. Pochodzi z Pakistanu i jest wydobywana u podnóża Himalajów. Jej struktura krystaliczna uniemożliwia wnikanie różnego rodzaju zanieczyszczeń, stąd jest solą zdrowszą i bezpieczniejszą w użyciu. Dodatkowo w przeciwieństwie do soli białej, która składa się w większości z chlorku sodu, sól himalajska zawiera jeszcze ok. 80 mikro i makroelementów, takich jak magnez, cynk czy wapń.

Przyznam się wam, że na początku ten produkt kompletnie mi się nie spodobał. Sól? A na co mi ona? Jednakże poczytałam trochę o niej w internecie i okazało się, że ma szerokie zastosowanie i to nie tylko w kuchni. Można ją także  używać do płukania gardła w stanie zapalnym czy łagodzić nią podczas kąpieli dolegliwości skórne. Ale najlepsze zastosowanie jak dla mnie ma ona w domowych izotonikach, które teraz będę często robiła ze względu na nadchodzące upały.

zi.jpg

2. Ziarna Inków 

Pod tą dość odległą nazwą, kryje się mieszanka ziaren- ryż długoziarnisty, biała quinoa, amarantus i bulgur z łubinu ( ugotowane i zgniecione ziarna łubinu). Każde z tych ziaren ma wiele cennych składników odżywczych jak na przykład błonnik, żelazo, witaminy z grupy B czy nawet witamina C.Jak podaje producent na opakowaniu, ziarna inków mają przyjemny, lekko orzechowy posmak i chrupiącą konsystencję. Znakomicie nadają się do dań typu kaszotto-risotto, sałatek na zimno i z powodzeniem zastępują makaron.

Z tego produktu jestem bardzo zadowolona, ponieważ widziałam go nie dawno w „Piotrze i Pawle” i  chciałam go wypróbować. Teraz będę miała okazję zrobić z tej pysznej mieszanki ziaren jakieś kaszotto.

ks.jpg

3. Ksylitol 

Czyli jeden z najbardziej popularnych i najzdrowszych zamienników białego cukru.  Ksylitol jest w 100% pozyskiwany z  drewna brzozy i ma ok. 50% mniej kalorii od tradycyjnego cukru. Można go stosować dosłownie do wszystkiego- wypieki ciasteczek, ciast, do mrożonych deserów, lodów itp. Co mnie zaskoczyło, to fakt, że ksylitol w przeciwieństwie do białego cukru przeciwdziała próchnicy zębów, a nie ją pogłębia.

Kolejny plus, w jednym pudełeczku mamy dwa zdrowsze zamienniki dla tradycyjnej soli i cukru. Nidy przedtem nie miałam styczności z ksylitolem ale już próbowałam z nim smażyć placuszki (przepis znajdzie się na blogu) i muszę powiedzieć, że chyba dla niego zrezygnuje z białego cukru.

OB.jpg

3. BIO orzechy brazylijskie

Orzechy brazylijskie zawierają korzystne dla naszego serca wielonienasycone kwasy tłuszczowe i selen, który ma działanie przeciwzapalne. Dodatkowo selen wspomaga funkcjonowanie tarczycy, łagodzi stres, hamuje procesy zapalne czy nawet poprawia przemianę materii. Wystarczą trzy takie orzechy dziennie, aby zapewnić sobie dobrą koncentrację i samopoczucie.

Bardzo liczyłam, że w pudełeczku znajdą się orzechy, ponieważ jestem orzechową maniaczką. Tych brazylijskich nie jadam za często ze względu na ich cenę oraz to, że często kupuje np. w Lidlu mieszanki orzechów, gdzie po prostu nie ma brazylijskich.

HB.jpg

5. Herbata czerwona „Spacer kochanków”

Herbata ta, zawiera w sobie liście czerwonej herbaty połączone z liofilizowanymi porzeczkami, kwiatami pomarańczy i liśćmi truskawki. Liofilizacja pozwala na zachowanie w owocach cennej witaminy C, która wspiera odporność i utrzymuje niski poziom cholesterolu we krwi. Dodatkowo czerwona herbata wspomaga spalanie tkanki tłuszczowej co pozwala zachować szczupłą sylwetkę.

Szczerze mówiąc to nie spodziewałam się herbaty ale jetem zaskoczona pozytywnie i z chęcią usiądę w fotelu i będę cieszyła się aromatem tych owoców.

Tak jak pisałam na wstępie, do każdego boxa dołączona jest książeczka z przepisami. Nie są to trudne receptury, chodzi o to aby były zdrowe, smaczne o szybkie w przygotowaniu. Osobiście, spodobał mi się bardzo przepis na budyń jaglany oraz pomysł zastąpienia chleba papryką i zrobienie takich „kanapek” z bazyliowym pesto.

Podsumowując, zawartość fitlovebox czerwiec zaskoczyła mnie pozytywnie. Będę korzystała i eksperymentowała ze wszystkimi produktami oraz wykorzystam propozycje na np. budyń jaglany czy kruche ciasteczka z orzechami brazylijskimi. Cieszę się, że zdecydowałam się zamówić takie pudełeczko, ponieważ (zapewne) nigdy sama z siebie nie kupiłabym takich produktów jak na przykład sól himalajska czy ta czerwona herbata.

Jedynym minusem jak dla mnie jest cena. Jednorazowe pudełeczko to koszt 49zł a przecież kupujemy „kota w worku”. Przyznam się, że mi udało się kupić tego boxa z rabatem -20zł  na  Dzień Matki.

Dajcie znać co wy myślicie o tego typu pudełeczkach. Czy przypadła wam do gustu zawartość filovebox czerwiec i czy miałyście już kontakt z tymi produktami.